Test: Vectrix Vx-1

Nie tylko wielkie koncerny motoryzacyjne wprowadzają do oferty maszyny elektryczne. Związane jest to z popularną w ostatnich latach “walką o klimat”, w której to coraz bardziej powszechne stają się elektryczne silniki, czy niska emisja szkodliwych dla atmosfery spalin. Firma Vectrix jest przykładem oddolnej inicjatyw, która przyniosła rynkowy sukces.
Design skutera jest dość nowatorski. Jak tłumaczy rzecznik prasowy firmy, Vx-1 został pomyślany jako przyjazny środowisku skuter dla każdego. Zarówno dla młodzieży jak i dla osób starszych. Niezależnie od płci. Jednak zdaniem wielu fanów design Vectrixa przyciąga kobiety. W wielu recenzjach pojawia się sformułowanie “babski jednoślad”. Jest to oczywiście rzecz gustu.
Vectrix jest nisko osadzony oraz posiada dużą szybkę – oba te rozwiązania mają chronić kierowcę przed wiatrem i zapewniać bardzo komfortową jazdę. Bateria, jaka napędza tą maszynę pozwala na pokonanie dystansu 70-80 kilometrów na jednym ładowaniu. Postarano się także, by Vx-1 był dynamiczny – prędkość maksymalna wynosi około 100 km/h. Bez problemu można się nim poruszać w mieście. Przy tworzeniu tego skutera postawiono na ekonomię oraz wyciszenie pracy maszyny.
Sukces rynkowy rozpatrywany jest przez pryzmat zainteresowania produktem. A te od 2008 roku, po dziś dzień wzrasta. W Stanach Zjednoczonych – ojczyźnie firmy Vectrix liczba oficjlanych dealerów wzrosła z 38 do 160. Jako ciekawostkę można podać, iż niektóre jednostki firmy mieszczą się we Wrocławiu.

