Test: Suzuki GSX-R1000 K9

No torze Almeria w Hiszpanii, tester brytyjskiego magazynu motoryzacyjnego – Michael Neeves przestestował nowy motor Suzuki. Jest to model GSX-R1000 K9. Motocykl zaprojektowano z myślą o wyścigach BSB, WSB oraz ewentualnej rywalizacji na rynku z Yamahą R1 i Hondą FireBlade.

Michael Neeves jest znanym w Europie dziennikarzem motoryzacyjnym. Obecnie pracuje dla brytyjskiego magazynu MCN. To właśnie on otrzymał posadę starszego testera i mając zaufanie MCN otrzymuje zadanie testowania najnowszych modeli motocyklów. Niedawno sprawdzał możliwości między innymi: Yamahy R1, czy Hondy CBR1000RR.

Teraz Neeves został wysłany do słonecznej Hiszpanii, by na torze Almeria sprawdzić nowy produkt japońskiego koncernu Suzuki – model GSX-R1000 K9. Jakie są jego pierwsze wrażenia po jeździe? Model K9 jest o około 5 kg lżejszy od poprzedników (K7, czy K8) oraz dzięki podrasowanemu silnikowi jest bardzo szybki. Ciekawostką jest, że w K9 znajduje się najbardziej “radykalny” silnik w historii GSX-R1000.

- Kiedy dodajesz gazu maszyna reaguje natychmiast i kierowca ma wrażenie, że temu motocyklowi nie brakuje mocy, po prostu ani przez chwilę nie odczułem, że przydałoby się jej więcej – tłumaczy Neeves. - Pozycja kierowcy jest dość charakterystyczna, siedzisko osadzone jest bardzo nisko. Moim zdaniem K9 mógłby brać zakręty nieco szybciej, ale i tak to bardzo udana maszyna.

Cena motocykla wynosi około 42 000 złotych.

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter