Ramera – luksus tylko dla twardzieli
Hiszpańskie Ferry Clot to studio, które otrzymało w 2009 roku tytuł najlepszego zakładu, trudniącego się profesjonalnym tuningiem motocykli. Dziennikarze motoryzacyjni nazywają Clota “King of custom bike”. Serwis Bornrich prezentuje dziś jego nowe dzieło, czyli motocykl Ramera. Maszyna pasuje do prawdziwych twardzieli. I to bardzo bogatych twardzieli!
Jednoślad powstał z części pochodzących od modeli Harleya-Davidsona i Buella. Jednostka napędowa to podrasowany silnik H-D nazwany S & S Engine 96. Jak widać na zdjęciach, zawieszenie obniżono tak bardzo, że całość praktycznie dotyka ziemi. Clot reklamuje Ramerę jako motocykl, który reprezentuje styl Retrofuturo. Warto dodać, że całość zaprojektowano w ten sposób, że nóżki do podtrzymania motocykla w pozycji pionowej są praktycznie zbędne.
Tylne koło przypomina mi nieco motor Batmana z “Mrocznego Rycerza”. Ale uwaga! Ramera to nie maszyna dla początkujących, ani tym bardziej mięczaków! Tylko prawdziwi twardziele pasują do radykalnego designu, który z pewnością przyciąga wzrok. Niestety trzeba zaznaczyć, że tak właściwie to tylko bardzo bogaci twardziele, bo motocykl został wyceniony na ponad 570 000 złotych!
Astronomiczna cena sprawia, że możemy rozpatrywać Ramerę tylko jako ciekawostkę w świecie motoryzacji.





Było by ciekawie przejechać sie po naszych wspaniałych drogach w deszcz taką maszyną
Idealne moto na polskie szosy :D
Design tego pojazdu przywodzi na myśl najlepsze tradycje polskiego ludowego wzornictwa. Dodatkowo, projekt zakładający, że nóżki do podtrzymywania nie są potrzebne, zakłada również, że ewentualny kupiec tego motocyklu nie będzie się starał skręcać – w końcu jakakolwiek próba skończy się przymusowym parkowaniem przy pomocy podwozia. Zatem bardzo wzorniczo (wieś głęboka) i bardzo praktycznie. Na koniec cena, czyli: zróbmy kupę i wystawmy ją za kosmiczną kasę – ktoś musi się na to złapać :)
Paskudne. Niepraktyczne. Agrotuning do kwadratu. Nie da się skręcać ani jeździć. Cena jest tylko dopełnieniem tego makabrycznego moto-żartu.
fajny artykuł, tyle że nic konkretnego się z niego nie dowiedziałem.. ;/
W Polsce to się takie z Wieśkiem za stodołą z WSKi robiło :)
co za pedal to pisal prze tu nic ciekawego niema w tym artykule, motu owsem ciekawy ale opis do tego to cieniutenki ptysiu zrobiłes xD