Kingway Naked 50 CC – idealny motorower na 2010 rok?

Targi w Mediolanie zakończone, więc pora pokazać, czym producenci zamierzają podbić nasze serca (i portfele) w następnym sezonie. Jest jesień, niedługo nadchodzi zima, nasze maszyny “śpią” w garażach, ale producenci nie próżnują. Przykładem może być Kingway Motor Poland, który prezentuje swój nowy motorower – model Kingway Naked 50 CC. Jak przyjmie się na naszym rynku?
Przede wszystkim na początku trzeba sobie powiedzieć, że w naszym kraju od kilku lat trwa tzw. “boom” na skutery. Nawet teraz, gdy zaraz nadejdzie zima w drodze do szkoły, do pracy widujemy te niewielkie jednoślady na ulicach. Są tanie, nietrudne w utrzymaniu w dobrym stanie, można na nich jeździć mając w kieszeni tylko dowód osobisty. Zatem Kingway trzeba przyznać – słusznie celuje właśnie w segment skuterów i motorowerów.

Z czym kojarzą się chińskie jednoślady? Z tandetą. Producent postanowił odejść od takiego, negatywnego stereotypu. Jeśli chodzi o sam design to maszyna nabrała indywidualizmu i zadziorności. Jest to efekt zatrudnienia europejskich designerów. Gdzie skutery i motorowery są najbardziej popularne? W miastach! Więc model Naked 50 CC jest komfortowy w prowadzeniu – odpowiadają za to 18-calowe koła oraz odpowiednie rozmiary (wielkość jak w przypadku maszyny typu 125 cm3). Warto dodać, że całość waży około 115 kilogramów i jest w stanie rozpędzić się do prędkości 45 km/h.

Moim zdaniem to może być hit, jeśli chodzi o skutery na polskim rynku. Do zakupu zachęca męski design i przede wszystkim cena – nowy model kosztować będzie 2 750 złotych. Co Wy o tym motorowerze sądzicie?

Gdzie ty tu masz skutera ?
Co do tego moto to jest poprostu tandeta, 2700zł za nowy, nieużywany motocykl ? to z czego muszą być wykonane te materiały. Silnik jak wszystkich wynalazkach Kingwaya czyli dziadostwo nawet wał nie jest tam rozbieralny, 5 000km nie przejedzie. A pruducent ściemnia żeby dzieciaki kupowały.
Już zgłupiałem pisze że jest on pojemności 50ccm a wy piszecie że 125ccm to w końcu jaka to pojemnośc.
“Więc model Naked 50 CC jest komfortowy w prowadzeniu – odpowiadają za to 18-calowe koła oraz odpowiednie rozmiary (jak maszyna typu 125 cm3). ”
A w tym linku co podaliście to pisze :
“NAKED 50 CC, to nowy miejski skuter wyposażony w czterosuwowy silnik o pojemności 50 ccm, generujący 1,75 kW mocy ciągłej, sprzężony z ręczną skrzynią biegów “
Co do opinii o jakości tych skuterów zgodzę się z tobą, co do ceny adekwatnej do jakości materiałów już nie koniecznie bo wyprodukowanie (cena materiałów i robocizny) czegokolwiek w europie to 10-15% końcowej ceny dla klienta więc materiały wcale nie muszą być gorsze niż we włoskich skuterach…
Samego artykułu zaś nie zrozumiałeś (czytanie ze zrozumieniem to zanikająca umiejętność) jest wyraźnie napisane że maszyna ma 50cm3 zaś wymiary zupełnie jak maszyna klasy 125cm3 (może to i dziwne porównanie ale zupełnie zrozumiałe)…
można napisać, że to motorower, a nie skuter, ale silnik 50 cm3 powoduje, że sprzedawany będzie jak skuter – każdy kto ma dowód osobisty może nim jeździć
jeśli chodzi o ten cytat z wymiarami, to jeśli był niejasny to przepraszam – już poprawione
zgadzam się z kfiatem – panie i panowie – nie ma co oczekiwać cudów po maszynie za 2 750 złotych! jeśli ktoś ma niewielki budżet, ale wymaga jakości to powinien kupić sobie 125 cm3 od Yamahy albo Hondy – modele 2-3 letnie powinny kosztować teraz 7-8 tys zł, może trafi się jeszcze taniej
jeśli chodzi natomiast o model Naked 50 CC to myślę, że będzie się dobrze sprzedawał
1. kosztuje niewielkie pieniądze
2. ma design, którym udaje motocykl (chodzi o jego rozmiary)
3. pojedzie 45 km/h, czyli nie trzeba się martwić, że dzieciak pojedzie nim 100 km/h i się zabije
4. można nim jeździć na dowód osobisty
Sprzedawany będzie jako motorower, bo to jest motorower. Każdy skuter w tym kraju do 50cm3 i 45km/h też jest sprzedawany jako motorower bo w przepisach czegoś takiego jak klasa “skuter” nie istnieje. Stąd mamy np. “Kartą motorowerową” (dla tych bez dowodu), a nie mamy “Karty skuterowej(?)”.
Punkt 3 i 4 dotyczy każdego sprzedawanego w tym kraju motoroweru tej klasy i trudno to uznać za plus tylko za konieczność. Jeżeli by jechał ponad 45 km/h i/lub miał ponad 50cm3 to już byłby motocyklem i bez A1/A by się nie obyło.
Od razu widać jakie autor ma pojęcie o temacie…
Bo przecież motorower i skuter to jest przecież żadna różnica…
cyt:
>1. kosztuje niewielkie pieniądze
khem jak na tą “jakość” rodem z ChRL to imho zbyt wielkie…
>2. ma design, którym udaje motocykl (chodzi o jego rozmiary) – autor oczywiście widział coś takiego jak motorower, szczególnie takie produkowane kilkanaście/kilkadziesiąt lat temu i wie jakie *prawie niezauważalne* są różnice pomiędzy skuterem, a motorowerem i wie że skutera też pewnie nie można zarejestrować jako motoru…
>3. pojedzie 45 km/h, czyli nie trzeba się martwić, że dzieciak pojedzie nim 100 km/h i się zabije
Człowieku! w jakich realiach Ty żyjesz?!!! nie widziałem co prawda tego z bliska więc ręki sobie za to nie dam uciąć, ale jestem pewien, że to ‘coś’, (jak większość pojazdów tego typu po zdjęciu ograniczeń “oddzielających” przepisowo motorower od motoru,) bezproblemowo rozpędzi się 70-80 Km/h (jeśli nie więcej) -dla dzieciaka mającego nieograniczony dostęp do wiedzy w internecie i kolegów mających skutery/motorowery zdjęcie wszystkich zabezpieczeń i ograniczeń to kwestia kilku godzin (jeśli nie minut…) poza tym zabić się można nawet jadąc z przepisową, bezpieczną prędkością …
>4. można nim jeździć na dowód osobisty
BE ZE DU RA! przyznam, jestem lekko do tyłu w przepisach, ale z tego co pamiętam to zarówno dowód osobisty jak i kartę motorowerową można mieć od 13 roku życia. Wszystko zarejestrowane jako motorower można prowadzić od 13 roku życia *mając kartę motorowerową* (na sam dowód w tym wieku się NIE POJEDZIE) lub prawo jazdy dowolnej kategorii, a od osób pełnoletnich (w przypadku kontroli) wymagany jest tylko dokument umożliwiający stwierdzenie tożsamości
Dziecko prędzej zginie od uderzenia w słup spowodowanego odpadnięciem przodu o wytrzymałości tektury, a nie prędkości. Rowerem najwięcej wyciągnąłem 69km/h za autobusem… A tak trochę off to pozwalanie na jazdę tym po drogach publicznych komukolwiek bez przeszkolenia (a taką osobą jest ktoś pełnoletni nie mający nawet karty rowerowej) jest zbrodnią, bo potem jeżdżą jak ostatnie pierdoły i nie patrzą co się wokół dzieje…
A ja dokładnie rozumiem, co autor miał na myśli i w pełni zgadzam sie z tym, że ten Kingway może się dobrze sprzedawać, teraz ludzie kupują skutery nawet jako prezent dla dzieciaka na komunię
a te 3 tys złotych to nie problem zapłacić
swoją droga wszystkie skutery powinny tak wyglądać!
Co do jakości Kingwaya to wcale nie mam złych wrażeń, na skuterze Kingwaya z bratem w niecały sezon nastukałem 6000km i nic się nie zepsuło, ale trzeba było w jednym miejscu zespawać ramę i wahacz silnik (uroki słabych materiałów i polskich dróg). Co do 45km/h to mój Kingway na “blokadach” wyciskał 60 km/h, chinole nawet porządnie blokować nie umieją. Teraz mialem 11 letni (kupiłem używany) skuter Yamahy (właściwie MBK), wstawiłem sportowy cylinder 70cc o mocy 10 koni i jeździłem nim 85km/h z przyspieszeniem pioruna :) , a policja nawet mnie nigdy nie kontrolowała. I tak to jest.
Zapomniałem dodać, że z rozmiarami 125cc to troche przesadzone chyba. Sam teraz mam Honde NSR 125 i to jest właściwie pełnowymiarowy ścigacz. A tak po za tym to co to za masa? 115 KG? Rama cieniutki, silnik AC, co tam właściwie tyle waży??
Tak sam design pierwsza zaproponowała do motoroweru 50cm3 firma GB Motors z jednośladem o nazwie Street
Od marca 2009 jestem w posiadaniu GB Motors Street (o wyglądzie i technologii zapewne też identycznej do omawianego tutaj bzyka), po dotarciu zamknąłem nim licznik a nawet wskazówka wyszła troszke poza pole, jednak prędkość właściwą szacuje na ok. 65-70 km/h (tak licznik dużo kłamie). Elektronika w tym to jakas kpina, ciągłe wymiany czyjników STOP-u ,które palą sie bez powodu, podczas skręcania (włączony migacz, światła drogowe no i jeszcze hamowania) światła przygasają, wspomnę także o tym że podczas ruchu kierownicą jakiś kabel musi przerywać bo niekiedy światła gasną całkowicie. Warto wspomieć też o tym, że po 1500 km obrotomierz najzwyczajniej w świecie przestał funkcjonować, cały czas pokazuje 0 rpm. O jakości wykonania można powiedzieć tyle, że jest do bani – przy wyzszych obrotach wszystko trzeszczy, wszystkie śrubki itp same się odkręcają od wibracji (miałem okazję zgubić osłonę od tłumika). Na elementach, które są rzekomo chromowane wyszła piękna ruda rdza choć moto jest garażowane w ogrzewanym pomieszczeniu. Jedyne co mogę powiedziec dobrego o tym pojeździe to to, że jeździ. Tyle ode mnie. Nara